Jak każdy inny...









Pierwsze wspomnienia jakie pamiętam z okresu dzieciństwa to gdy miałem około 4 lat. Widok mojej mamy i taty jak się do siebie tulą, a ja siedzę na przeciwko i gramy w grę, w którą zawsze wygrywam. Wiem że mi odpuszczają, ale jaka frajda.
Dziś skończyłem 14 lat i jestem w gimnazjum. Chodzę do 2A. Większość grupy to chłopcy. Mi to nie przeszkadza, bo dziewczyny się bardzo panosza i wszystko by chciały, a nam nie wiele potrzeba do szczęścia.
Wracam do domu po całym dniu lekcji. Mama wola mnie na obiad, ale ja nie jestem głodny. Leżę na łóżku wpatrując się w sufit i myśląc jak by tu załatwić to co mnie męczy od dawna. Nic nie wymyśliłem, bo wyjścia nie ma. No dobra idę zjeść, bo mama mnie woła już z godzinę. Siadam przy stole mama nalewa moja ulubiona zupę, ale dziś mi nie smakuje jak zawsze. Dziś w ogóle nic nie jest jak zawsze. Mama wpatrzona w tatę od tylu lat i nigdy się to nie zmieni. Zawsze się kochają jak te gołąbki u nas w szkole.

Wstałem do szkoły jak zwykle i siadam pod klasa. Podchodzi koleżanka i pyta co tam, a ja przybity odpowiadam jej jak zawsze. Poszła.

Wysportowane długie nogi, jędrna dupcia, chudy brzuszek, bluzka przylegająca i uwydatnia całe walory. Boże coś cudownego. Takie ciało lubię. Wpatruje się jak w obrazek piękny i z wielką gracją.
Wracając do domu myślę o tym pięknym obrazie, obrazie ideału. Może podejść i powiedzieć co myślę? Nie to bez sensu, wyśmieje mnie i nazwie od idiotów. Mama, może mamie powiem. Nie, na jakiej planecie ja żyję, przecież mama by mnie za to z domu wygoniła. Pójdę i się położę na łóżku. Tak leżąc dalej rozmyślam o tym pięknym ciałku, seksownej dupci, mmm....
Cóż trzeba iść spać bo jutro szkoła. Przez te moje zmartwienia się opuściłem ii nawet nie mam czasu ani ochoty na odrabianie lekcji.
Koledzy zaprosili mnie na ognisko gdzie będzie dużo osób również i osoba o cudownym ciele. Pójdę z nimi. Może trochę relaksu mi pomoże w po składaniu myśli...
Ognisko myślę, że ładnie wyszło. Duże i można się przy nim ogrzać, bo się naprawdę zimno zrobiło. Ogrzane ciało, wręcz rozgrzane do czerwoności pragnie tego czego mieć nie może i zawsze się zastanawia jak zdobyć ten swój Mont Everest. Klimat, moment, czas, tylko czy mnie zrozumie taka piękność. Och moje serce bije jak oszalałe, moje oczy patrzą tylko w jednym kierunku, moje ciało mówi idź, a mój mózg, powtarza stój. Sam nie wiem co zrobić. Siedzę i patrze jak wryty w ławkę. Czekam na znak z niebios by iść, by powiedzieć. Wstaje i idę z różnymi myślami i w końcu zbieram się na odwagę. Siadam obok i z wielkim stresem postanawiam wszystko wyznać.
- Cześć Radek to ja Grzesiu poznajesz mnie? Chodzimy do jednej szkoły. Chciał bym ci coś powiedzieć, ale się boję. - Tak, słucham. - Zakochałem się w tobie. -?? - ^_^ - HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH - Nie śmiej się że mnie, dlaczego się śmiejecie? - Hahaha Pedał, odsuń się bo mnie jeszcze zarazisz. - Co? Nie? Dlaczego? Ja cię naprawdę kocham. Dlaczego jesteś taki? - Bo nie lubię takich jak ty. Trzeba was leczyć.
Dlaczego on jest taki nie miły? Dlaczego w nich jest tyle pogardy? Czy naprawdę jestem dziwny. Po prostu podobają mi się mężczyźni. Jestem inny i kocham inaczej ale to chyba nie oznacza, że trzeba mnie odepchnąć.
Nazajutrz w szkole wszyscy się śmieją za moimi plecami i wytykają palcami.
Trzy dni później dalej jest ten horror którego nie mogę ogarnąć. Nikt mnie nie rozumie, nikt nie chce ze mną porozmawiać. Wszyscy się tylko śmieją, a mamie to już na pewno nie powiem, bo mnie przestanie kochać. Miłość co to jest? To jest ból nie do opisania bo przez nią się tylko cierpi.
Wracając przez most cały zapłakany nie wiem co zrobić by przestali mnie wytykać palcami. Ta woda płynie, a z nią wszystkie zmartwienia i kłopoty. Boże dopomóż. A może i ja też popłynę z nurtem wody tak jak te smutki? Wszedłem na krawędź i wiem, że to mi pomoże. Skoczyłem...
Koniec.
A morał z tego taki, że nie warto odtrącać osób innych i o innych poglądach, bo może on skończyć jak Grzesiu, a to nie było wcale potrzebne. To jest człowiek jak każdy inny, a poglądy nie zawsze musi mieć jak reszta grupy.

7 komentarzy :

  1. Opowiadanie, wspomnienia? Kilku moch kolegów z takich, czy innych pobudek skoczyło, zawisło. Ponad 20lat temu. Byliśmy odporniejsi niż dzisiejsza młodzież, ale nie tak odporni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiadanie ta, wspomnienia nie. Zgadzam się teraz bardziej pomagają ale to i tak za mało.

      Usuń
  2. Tolerancja...szczerość...zaufanie...tego pragniemy uczyć nasze dzieci ,wydaje nam się że jesteśmy tolerancyjny,że dziecko może nam o wszystkim powiedzieć,że może nam rodzicom zaufać...problem jest wtedy ,gdy orientacja seksualna naszego dziecka jest odmienna,...gdy problem ten dotyczy naszej rodziny.Wspierać,kochać,rozmawiać...podać dłoń...czy to problem zrozumieć odmienność,czy to problem pomóc nastolatce w ciąży,nie patrzeć na to co ludzie powiedzą,...kochać...dla mnie nie i wiem o tym już dziś ,choć dzieci mam jeszcze małe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem również o tym bo najprościej jest przekreślić i wyśmiać a wystarczy jedna pomocna dłoń i parę osób by żyło.

      Usuń
  3. Tolerancja...szczerość...zaufanie...tego pragniemy uczyć nasze dzieci ,wydaje nam się że jesteśmy tolerancyjny,że dziecko może nam o wszystkim powiedzieć,że może nam rodzicom zaufać...problem jest wtedy ,gdy orientacja seksualna naszego dziecka jest odmienna,...gdy problem ten dotyczy naszej rodziny.Wspierać,kochać,rozmawiać...podać dłoń...czy to problem zrozumieć odmienność,czy to problem pomóc nastolatce w ciąży,nie patrzeć na to co ludzie powiedzą,...kochać...dla mnie nie i wiem o tym już dziś ,choć dzieci mam jeszcze małe

    OdpowiedzUsuń
  4. Rodzimy się po to by przebyć na tym świecie wspaniałą przygodę. Nie warto jest utrudniać ją innym, bi w konsekwencji sami też mamy ją utrudnioną. Wierzę, że podobnie jak dobro, tak i zło potrafi wrócić ze zdwojoną siłą. Takich przypadków, jak Grześ jest całe mnóstwo...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jebnij się w łeb, dobrze że ten cholerny grzesiu się utopił, lepiej być topielcem niż pedałem. Przeczytałem całe to gówno i żałuję zmarnowanego czasu, bo mogłem w tym czasie np. pooglądać reklamy w telewizji, albo utopić jakiegoś grzesia. Ogólnie chujowe i nie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń