Jak wyrwać sobie brwi...



Brwi to raczej największy problem kobiet?
Wyrywacie je sobie same czy też chodzicie do kosmetyczki?
Nie zawsze jest czas na kosmetyczkę a samemu wyrwać w domu to czas zaoszczędzony na przejazd i czekanie. Prawda?

Dlatego ja dziś wam wytłumaczę parę technik jak łatwo samemu wyrwać i bez stresu?

Najpierw trzeba wyznaczyć początek i koniec brwi.
Jak to zrobić macie pokazane na zj.



Przykładamy patyczek do końca płatka nosa i początku oka tak by wystawał. Po wewnętrznej stronie robimy kreskę białą kredką.

Z zewnętrzna linią brwi robimy tak samo. Przykładamy do płatka nosa i zewnętrznego kąta oka.

Ja wam pokazałam sposób dla ludzi o proporcjonalnej twarzy lub lekko mniej proporcjonalnej.

Jest małe ale gdy ktoś ma bardzo duży rozstaw oczu lub bardzo szeroki nos. Ale to naprawdę musiał by być wielki.


TERAZ GRUBOŚĆ BRWI

Modelujemy brew tak by nasza twarz nie wyglądał na złą i posępną, lub smutną i zawiedzioną.
Ja wyrwałam około 1\3 włosków.
Musicie dobierać grubość indywidualnie.
Zacznijcie od namalowania brwi białą kredką tak by wam odpowiadały. Zcierajcie i malujcie, aż będzie efekt zadowalający!!


KIEDY ŁUK BRWIOWY MA OPAŚĆ?

To jest naprawdę proste.
Dzielicie brwi na trzy równe części i 2\3 to łuk podnoszący się i lekko zwężający, a 1\3 brwi to łuk opadający i wąski.

Jeżeli chcecie się więcej dowiedzieć to zapraszam na Vloga pewnej znanej Blogerki.

1 komentarz :